09/12/2022
HomeTematy dniaRodzice kupują, a potem ostrzegają. O co chodzi?

Rodzice kupują, a potem ostrzegają. O co chodzi?

huggy wuggy

W internecie jest coraz więcej niepokojących doniesień o maskotce z popularnej gry wideo. Kilka dni temu na jednym z portali społecznościowych ozorkowianka napisała o Huggym Wuggym.

„Kupiłam maskotkę dla dziecka, a później tego żałowałam. Zorientowałam się, że źle zrobiłam” – takich wpisów nie brakuje.

O co chodzi?

Huggy Wuggy to postać z popularnej gry wideo „Poppy Playtime” przeznaczonej dla osób powyżej 16. roku życia. Bohater gry z gatunku survival horror doczekał się pluszowej wersji. W błyskawicznym tempie zyskuje ona na popularności, szczególnie wśród najmłodszych. Przedszkola i szkoły apelują do rodziców, by ci uważali na to, co ich milusińscy oglądają w Internecie.

Huggy Wuggy to przerażająca maskotka, która staje się coraz bardziej popularna… wśród przedszkolaków. Kolejne placówki zakazują przynoszenia niebieskiego stwora na zajęcia i ostrzegają rodziców: Huggy Wuggy może mieć bardzo zły wpływ na rozwój malucha

Huggy Wuggy to z pozoru niewinny pluszak, który od jakiegoś czasu pojawia się w przedszkolach. Chociaż większość dzieci nie zdaje sobie sprawy, dlaczego stwór wygląda w ten sposób i skąd właściwie się wziął, rodzice powinni o tym wiedzieć.

Huggy Wuggy to potwór, który przytula tak mocno, że jego uścisk może zabić. Niebieski stwór z olbrzymią, czerwoną paszczą i kłami brudnymi od krwi ofiar wywodzi się z horror gry Poppy’s Playtime. Gra polega na przemieszczaniu się po zamkniętej fabryce zabawek, gdzie napotkać można różne stwory, w tym właśnie niebieskiego „pluszaka”. Gra jest przeznaczona dla użytkowników powyżej 16. roku życia. Niestety, moda na pluszaka rozprzestrzenia się wśród kilkuletnich dzieci w przedszkolach, które absolutnie nie są gotowe na poznawanie makabrycznych horrorów tego typu.

W Ozorkowie – póki co – w sklepach zabawkarskich Huggy Wuggy nie jest dostępny.

Oceń ten artykuł:
Brak komentarzy

Sorry, the comment form is closed at this time.