09/12/2022
HomePowiatChemia na trawnikach… obawy mieszkańców

Chemia na trawnikach… obawy mieszkańców

randap oprysk

Z redakcją skontaktowała się jedna z mieszkanek Leśmierza, która jest zaniepokojona sposobem likwidacji chwastów. Jak usłyszeliśmy, do oprysków używa się niebezpiecznego środka randap.

– Widziałam, że pracownicy mieli na twarzach założone maski. Powiedzieli mi, że są potrzebne, bo środek na chwasty jest bardzo silny. Sami przyznali, że to randap. Nie tylko ja jestem zaniepokojona takimi szkodliwymi opryskami – mówi nasza czytelniczka.

Skontaktowaliśmy się z wójtem Tomaszem Komorowskim.

– Prowadzone zabiegi zwalczania chwastów wyrastających w dylatacjach płyt chodnikowych lub przy krawężnikach prowadzona była z użyciem wodnego roztworu preparatu Agrosar. Nie jest to słynny Randup, który ostatnio nie cieszy się dobra sławą. Myślę że tego rodzaju zabiegi są chyba najbardziej skutecznym i efektywnym sposobem pozbywania się chwastów, gdzie aplikacja środka odbywa się bezpośrednio i punktowo w miejscach wyrastania chwastów. Jest możliwość rezygnacji z tego rodzaju zabiegów z uwagi na obawy mieszkańców. Dotychczas nie spotkałem się z taką reakcją, ale skoro taka nastąpiła prawdopodobnie polecę zrezygnowanie z tej formy pielęgnacji chodników. Jaki będzie efekt… zobaczymy za rok na wiosnę – mówi wójt.

O opryski pytają też mieszkańcy Ozorkowa.

Czy spółdzielnia mieszkaniowa używa niebezpiecznych środków chwastobójczych?

– Od kilku lat nie używamy żadnych środków chemicznych do walki z chwastami – słyszymy od Zdzisława Ewiaka, prezesa spółdzielni. – Chwasty usuwane są ręcznie.

W magistracie zapewniają, że do walki z chwastami miasto nie używa randapu.

Dino w Solcy Wielkie
Oceń ten artykuł:
Brak komentarzy

Sorry, the comment form is closed at this time.